hmm... no i po imprezie..
był pan S...
jakoś dałam rade wytrzymać z jego spojrzeniami, może dlatego że trochę wypiłam, bo na pewno się nie uodporniłam niestety;/
po wyjściu napisał mi, że miło było mnie zobaczyć i fajnie byłoby się poprzytulać, cham jeden, wie że ciężko mi po tej całej sytuacji i rozmowie a on z takim tekstem, pewnie brakuje mu naszych spotkań, mi też ale ja tak tego w jego obecności nie okazuje ani o tym nie pisze, kobieciarz jeden i tyle, nie obchodziło go nawet że siedział koło swojej żony, i tak patrzył sie w taki sposób abym żałowała że to zakończyłam... dobrze że już po wszystkim, nie powinnam go prędko zobaczyć, aaa no i ten jego całus w policzek na dzień dobry i do widzenia;/ brrrr.... po co mi to wszystko było...;///
był pan S...
jakoś dałam rade wytrzymać z jego spojrzeniami, może dlatego że trochę wypiłam, bo na pewno się nie uodporniłam niestety;/
po wyjściu napisał mi, że miło było mnie zobaczyć i fajnie byłoby się poprzytulać, cham jeden, wie że ciężko mi po tej całej sytuacji i rozmowie a on z takim tekstem, pewnie brakuje mu naszych spotkań, mi też ale ja tak tego w jego obecności nie okazuje ani o tym nie pisze, kobieciarz jeden i tyle, nie obchodziło go nawet że siedział koło swojej żony, i tak patrzył sie w taki sposób abym żałowała że to zakończyłam... dobrze że już po wszystkim, nie powinnam go prędko zobaczyć, aaa no i ten jego całus w policzek na dzień dobry i do widzenia;/ brrrr.... po co mi to wszystko było...;///
Tagi:
gril
29.08.2010 o godz. 22:13
komentuj (0)
Pogoda się psuje, rano tak gorąco że nie dało się wytrzymać, teraz słońce zaszło, zerwał się wiatr i jest już tak jakoś inaczej.
Zrobiłam sobie gorący kubek- barszczyk czerwony z makaronem :) mmm....pychota
no i zamulam ;/
mam totalnego lenie, nic mi się nie chce
Kuba już mnie opuścił, pan S niedawno wrócił do domu, jakoś wcześnie ale nie wnikam
myślałam że po naszej szczerej rozmowie będzie jakoś inaczej, żę nie będe o nim już tyle myśleć ale jest coraz gorzej. W sobote zapraszał mnie na grila, cholernie chciałam isc ale na szczescie sie powstrzymałam,
najgorsze jest to ze moj tatuś wymyślił sobie grila u mnie, właśnie z nim, jego żonką i z paroma znajomymi, dobrze że w ten dzień idę na wieczór panieński to nie będę musiała go tak długo znosić, tych jego spojrzeń i w ogóle..
o właśnie znowu gdzieś pojechał...
cholere miało nie być o nim eh...życie;/
Zrobiłam sobie gorący kubek- barszczyk czerwony z makaronem :) mmm....pychota
no i zamulam ;/
mam totalnego lenie, nic mi się nie chce
Kuba już mnie opuścił, pan S niedawno wrócił do domu, jakoś wcześnie ale nie wnikam
myślałam że po naszej szczerej rozmowie będzie jakoś inaczej, żę nie będe o nim już tyle myśleć ale jest coraz gorzej. W sobote zapraszał mnie na grila, cholernie chciałam isc ale na szczescie sie powstrzymałam,
najgorsze jest to ze moj tatuś wymyślił sobie grila u mnie, właśnie z nim, jego żonką i z paroma znajomymi, dobrze że w ten dzień idę na wieczór panieński to nie będę musiała go tak długo znosić, tych jego spojrzeń i w ogóle..
o właśnie znowu gdzieś pojechał...
cholere miało nie być o nim eh...życie;/
Tagi:
s
23.08.2010 o godz. 15:03
Błogie lenistwo :) kocham takie dni, ale będzie ich coraz mniej. Już niedługo przecież szkoła i matura;/ a potem ciężkie 5 lat studiów :(
Byłam wczoraj na koncercie mojej ukochanej okolicznej kapeli. Jednym słowem- było suuper :) szczególnie po koncercie. Oczywiście trzeba było oblać moje imieniny :p
Te wakacje w większości można uznać za udane, mimo paru incydentów było nawet zabawnie :) ale nie warto wracać do złych wspomnień, trzeba zapamiętać tylko te dobre...
Kuba od paru dni się nie odzywa, na gg go nie ma bo do późna pracuje, ale do cholery przecież są telefony, napisałam do niego jak tam w pracy, to nawet nie raczył odpisać, ja sobie to zapamiętam. Mieliśmy się wybrać na jakąś wycieczkę, ale jakoś tracę na nią ochotę. Cóż takie życie...
Byłam wczoraj na koncercie mojej ukochanej okolicznej kapeli. Jednym słowem- było suuper :) szczególnie po koncercie. Oczywiście trzeba było oblać moje imieniny :p
Te wakacje w większości można uznać za udane, mimo paru incydentów było nawet zabawnie :) ale nie warto wracać do złych wspomnień, trzeba zapamiętać tylko te dobre...
Kuba od paru dni się nie odzywa, na gg go nie ma bo do późna pracuje, ale do cholery przecież są telefony, napisałam do niego jak tam w pracy, to nawet nie raczył odpisać, ja sobie to zapamiętam. Mieliśmy się wybrać na jakąś wycieczkę, ale jakoś tracę na nią ochotę. Cóż takie życie...
Bo to tylko wielka miłość
magiczną siłę ma...
magiczną siłę ma...
Tagi:
przemyślenia
22.08.2010 o godz. 16:47
Leże sobie w łóżeczku, z brakiem chęci na cokolwiek, ktoś się dobija na gg ale jakoś nie mam ochoty z nim pisac ;/
jednak to wolne dobrze na mnie nie działa,nie mam co robić, cały dzień plącze się po domu bez widocznego sensu, w porozciąganej bluzie i spodniach dresowych, nieumalowana bo po co? dla rodzinki, oni i tak tego nie zauważą, jest im wszystko jedno. Może zgrzeszę tym powiedzeniem ale ja chce już do szkoły, przynajmniej mam ustalony cały tydzień a nie jak teraz, dobrze że poszłam do tej pracy, bo z każdym dniem mój humor byłby coraz gorszy...:(
wszyscy pracują, nie mają czasu żeby się ze mną spotkać, najnormalniej w świecie mnie olewają a mój sąsiad już przechodzi samego siebie, mielismy sie spotkac ale jakos od 2 tyg. nie może czasu znaleść, nawet na 15 minut, może po prostu wie co chce mu powiedziec, że z nami koniec, może myśli że po jakimś czasie odwlekania spotkania zapomne i dalej bedziemy to ciągnąć, ale nie ze mną te numery, to już postanowione TO JUŻ KONIEC!!! nie ma odwrotu, bo bedzie mi coraz ciężej, już teraz jest źle, a co bedzie później :(
jednak to wolne dobrze na mnie nie działa,nie mam co robić, cały dzień plącze się po domu bez widocznego sensu, w porozciąganej bluzie i spodniach dresowych, nieumalowana bo po co? dla rodzinki, oni i tak tego nie zauważą, jest im wszystko jedno. Może zgrzeszę tym powiedzeniem ale ja chce już do szkoły, przynajmniej mam ustalony cały tydzień a nie jak teraz, dobrze że poszłam do tej pracy, bo z każdym dniem mój humor byłby coraz gorszy...:(
wszyscy pracują, nie mają czasu żeby się ze mną spotkać, najnormalniej w świecie mnie olewają a mój sąsiad już przechodzi samego siebie, mielismy sie spotkac ale jakos od 2 tyg. nie może czasu znaleść, nawet na 15 minut, może po prostu wie co chce mu powiedziec, że z nami koniec, może myśli że po jakimś czasie odwlekania spotkania zapomne i dalej bedziemy to ciągnąć, ale nie ze mną te numery, to już postanowione TO JUŻ KONIEC!!! nie ma odwrotu, bo bedzie mi coraz ciężej, już teraz jest źle, a co bedzie później :(
18.08.2010 o godz. 10:00
Ciągle tylko praca i praca, chociaż są i plusy tego, można poznać nowe osoby i w ogóle... mam w pracy grupe 12 chłopaków i niektórzy są całkiem całkiem, pośmiać się można ale niestety są aż z Zabrza a to do mnie troche daaaleko, ale na razie jest, więc jest ok
Pan S.... nic się w jego temacie nie zmieniło, nie zapomniałam bo nie daje mi do tego okazji, to wszystko jest zbyt skomplikowane żeby tak wszystko nagle przerwać, może gdybym kogos miała było by inaczej, chociaż kto to wie,
Pan S.... nic się w jego temacie nie zmieniło, nie zapomniałam bo nie daje mi do tego okazji, to wszystko jest zbyt skomplikowane żeby tak wszystko nagle przerwać, może gdybym kogos miała było by inaczej, chociaż kto to wie,
Tagi:
s
02.08.2010 o godz. 22:09
Boże...jak gorąco...ta pogoda jest po prostu nie do zniesienia, za gorąco jak dla mnie ;/
dzisiaj imprezka z Pauliną, jej kolegą no i panem S, o0czywiście jak się wyrwie z domu(czyt. jak żonka go puści)
trzeba w końcu skończyć tą naszą flaszeczke ;p
z Kubą jakoś tak ograniczyliśmy kontakt, nie wiem w sumie dlaczego :( od czasu do czasu odpisze mi na smsa ale rzadko ;/
śliczna piosenka, szkoda że tak mało ich powstaje :(
http://bydg19.wrzuta.pl/audio/0gmob00ZdJI/celine_dion_-_taking_chances
dzisiaj imprezka z Pauliną, jej kolegą no i panem S, o0czywiście jak się wyrwie z domu(czyt. jak żonka go puści)
trzeba w końcu skończyć tą naszą flaszeczke ;p
z Kubą jakoś tak ograniczyliśmy kontakt, nie wiem w sumie dlaczego :( od czasu do czasu odpisze mi na smsa ale rzadko ;/
śliczna piosenka, szkoda że tak mało ich powstaje :(
http://bydg19.wrzuta.pl/audio/0gmob00ZdJI/celine_dion_-_taking_chances
Tagi:
s impreza
22.07.2010 o godz. 12:00
Postanowiłam zapomnieć o panu S, no i dałam się wyciągnąć na spacer z Kubą:) i powiem że nawet było fajnie:)
szkoda że tak rzadko się bedziemy widywać, bo pracuje i jakoś tak ciężko znaleźć wspólny termin, ale dla chcącego nic trudnego xD
A na pana S mam focha, bo wrócił rano i nawet nie przyszedł się przywitać, ja sobie to zapamiętam!!
to by było na tyle
"...Jeden uśmiech ponad wszystko do życia zachęca... :)..."
szkoda że tak rzadko się bedziemy widywać, bo pracuje i jakoś tak ciężko znaleźć wspólny termin, ale dla chcącego nic trudnego xD
A na pana S mam focha, bo wrócił rano i nawet nie przyszedł się przywitać, ja sobie to zapamiętam!!
to by było na tyle
"...Jeden uśmiech ponad wszystko do życia zachęca... :)..."
Tagi:
S K
15.07.2010 o godz. 22:16
Trochę mnie tu nie było, ale rozumiecie PRACA
nie wiem cz tęskniliście czy nie,
dużo się ostatnimi czasy zmieniło
pracuje od początku lipca, jest trochę ciężko w te upały, bo temperatura w kuchni dwa razy taka jak na zewnątrz, ale jakoś trzeba sobie dawać rade
z Mateuszem jakoś nie wyszło, niby to wesele jego kuzynki miało być początkiem jakiegoś uczucia, ale wszystko się rozeszło po kościach, w sumie nie wiem czy dobrze czy źle
pan S wyjechał z żoną na urlop, a ja tak cholernie tęsknie, brakuje mi naszych potajemnych spotkań, naszych pocałunków, nawet przebywania w swoim towarzystwie
zawsze powtarzałam sobie, że nic nie może mnie łączyć z żonatym facetem a tu prosze na nic to się zdało, mam wyrzuty sumienia ale jakoś nie mogę tego przerwać, niektórzy mogą mnie potępić i nazwać zwykłą ku**ą ale mam na was wyjebane
moja kumpela mówi żebym przestała się z nim spotykać, znalazła sobie normalnego chłopaka i zapomniała o nim, ona nie wie jak to jest, nie była w takiej sytuacji, łatwo jest udzielać rad,
wiem że tym co jest między nami ryzykujemy dużo, nie tylko chodzi o jego małżeństwo ale także o naszą przyjaźń, no ale cóż jak się naważyło piwa to poźniej trzeba będzie je wypić :(
"...Kiedy Cię nie ma, nie ma pięknych słów. Są tylko marzenia, że spotkamy się znów. Całe niebo płacze ze mną, szczerość dnia też za mną jest. Bo gdy Cię nie widzę, oczy me są pełne łez..."
nie wiem cz tęskniliście czy nie,
dużo się ostatnimi czasy zmieniło
pracuje od początku lipca, jest trochę ciężko w te upały, bo temperatura w kuchni dwa razy taka jak na zewnątrz, ale jakoś trzeba sobie dawać rade
z Mateuszem jakoś nie wyszło, niby to wesele jego kuzynki miało być początkiem jakiegoś uczucia, ale wszystko się rozeszło po kościach, w sumie nie wiem czy dobrze czy źle
pan S wyjechał z żoną na urlop, a ja tak cholernie tęsknie, brakuje mi naszych potajemnych spotkań, naszych pocałunków, nawet przebywania w swoim towarzystwie
zawsze powtarzałam sobie, że nic nie może mnie łączyć z żonatym facetem a tu prosze na nic to się zdało, mam wyrzuty sumienia ale jakoś nie mogę tego przerwać, niektórzy mogą mnie potępić i nazwać zwykłą ku**ą ale mam na was wyjebane
moja kumpela mówi żebym przestała się z nim spotykać, znalazła sobie normalnego chłopaka i zapomniała o nim, ona nie wie jak to jest, nie była w takiej sytuacji, łatwo jest udzielać rad,
wiem że tym co jest między nami ryzykujemy dużo, nie tylko chodzi o jego małżeństwo ale także o naszą przyjaźń, no ale cóż jak się naważyło piwa to poźniej trzeba będzie je wypić :(
"...Kiedy Cię nie ma, nie ma pięknych słów. Są tylko marzenia, że spotkamy się znów. Całe niebo płacze ze mną, szczerość dnia też za mną jest. Bo gdy Cię nie widzę, oczy me są pełne łez..."
Tagi:
S
11.07.2010 o godz. 22:39
Niby ciepło ale jakoś słońca mało ;|
pan S w pracy :( brakuje mi rozmów z nim, po nich zawsze mam jakiś taki lepszy humor, a już po spotkaniu to wogóle :)
w sumie tych spotkań nie powinno być wogóle;/
bo jak to wyglada, on już po, ja sama, no jest jeszcze ta jego "żonka"
to wszystko jest jak dla mnie zbyt skomplikowane
po co ja sie pakuje w to wszystko
ale teraz jakoś nie moge przestać o nim myśleć, po tym co się już zdarzyło
ja to mam szczęście do starszych facetów;/
"...Ona kochać chce, bo po nocy nawet dla niej wstaje dzień.
Ona kochać chce, księżycowy anioł grucha tak jak szept..."
Jutro w końcu koniec szkoły, wolne na 2 miesiące, odpoczne od niektórych postaci z mojej klasy. Za niektórymi będe tęsknić ale to wyjątki od przyjętej reguły. Dobrze że została mi jeszcze ta 4 klasa- maturalna, nauki dużo ale wspomnienia zostaną juz na zawsze :)
przez te 3 minione lata zżyliśmy sie ze soba, ciężko będzie sie tak po prostu rozstać no ale to nieuniknione ;//
"...Wspomnienia to do siebie mają-czy chcesz czy nie wracają..."
pan S w pracy :( brakuje mi rozmów z nim, po nich zawsze mam jakiś taki lepszy humor, a już po spotkaniu to wogóle :)
w sumie tych spotkań nie powinno być wogóle;/
bo jak to wyglada, on już po, ja sama, no jest jeszcze ta jego "żonka"
to wszystko jest jak dla mnie zbyt skomplikowane
po co ja sie pakuje w to wszystko
ale teraz jakoś nie moge przestać o nim myśleć, po tym co się już zdarzyło
ja to mam szczęście do starszych facetów;/
"...Ona kochać chce, bo po nocy nawet dla niej wstaje dzień.
Ona kochać chce, księżycowy anioł grucha tak jak szept..."
Jutro w końcu koniec szkoły, wolne na 2 miesiące, odpoczne od niektórych postaci z mojej klasy. Za niektórymi będe tęsknić ale to wyjątki od przyjętej reguły. Dobrze że została mi jeszcze ta 4 klasa- maturalna, nauki dużo ale wspomnienia zostaną juz na zawsze :)
przez te 3 minione lata zżyliśmy sie ze soba, ciężko będzie sie tak po prostu rozstać no ale to nieuniknione ;//
"...Wspomnienia to do siebie mają-czy chcesz czy nie wracają..."
Tagi:
s
wspomnienia
24.06.2010 o godz. 11:57
Moje ocenki może nie są rewelacyjne ale jak na 3 klasę technikum i taki poziom jak w mojej szkole myślę że jest ok:
1.Polski-3
2.Angielski-3
3.Niemiecki-4
4.Matematyka-4
5.Historia-4
6.Fizyka-3
7.Biologia-5
8.Chemia-4
9.WOS-5
10.Religia-5
11.W-F-4
12.Geografia-5
13.Urządzanie zakł. gastronomicznych-4
14.Technologia gastronomiczna-3
15.Specjalizacja-5
16.Praktyki w szkole-6
17.Praktyki poza szkołą-6
Średnia: 4,29 :(
W tamtym roku była 4,53 wiec w tym roku słabo :(
1.Polski-3
2.Angielski-3
3.Niemiecki-4
4.Matematyka-4
5.Historia-4
6.Fizyka-3
7.Biologia-5
8.Chemia-4
9.WOS-5
10.Religia-5
11.W-F-4
12.Geografia-5
13.Urządzanie zakł. gastronomicznych-4
14.Technologia gastronomiczna-3
15.Specjalizacja-5
16.Praktyki w szkole-6
17.Praktyki poza szkołą-6
Średnia: 4,29 :(
W tamtym roku była 4,53 wiec w tym roku słabo :(
Tagi:
oceny
18.06.2010 o godz. 16:00
hm... od czego by tu zacząć
może od tego że idę z Mateuszem na wesele jego kuzynki
najśmieszniejsze w tej całej sytuacji jest to, że znamy się już ponad 1,5 roku a dopiero niedawno się spotkaliśmy, i dzięki bogu nie było między nami tej niezręcznej ciszy ;)
miałam taką chęć go pocałować, ale się powstrzymywałam, teraz żałuje bo mogłam to zrobic ;/
dzisiaj mieliśmy się spotkać ale jakoś się nie zlożyło;/ teraz byle wytrwać do soboty i znów go zobaczyć i móc pocałować,
też miał taki zamiar ale stwierdził że poczeka,
wczoraj stwierdził że dużo nam nie brakuje żeby zostać parą, a ja mam szczęście do rozpoczynania związków od wesel, więc oby i tym razem się sprawdziło...
może od tego że idę z Mateuszem na wesele jego kuzynki
najśmieszniejsze w tej całej sytuacji jest to, że znamy się już ponad 1,5 roku a dopiero niedawno się spotkaliśmy, i dzięki bogu nie było między nami tej niezręcznej ciszy ;)
miałam taką chęć go pocałować, ale się powstrzymywałam, teraz żałuje bo mogłam to zrobic ;/
dzisiaj mieliśmy się spotkać ale jakoś się nie zlożyło;/ teraz byle wytrwać do soboty i znów go zobaczyć i móc pocałować,
też miał taki zamiar ale stwierdził że poczeka,
wczoraj stwierdził że dużo nam nie brakuje żeby zostać parą, a ja mam szczęście do rozpoczynania związków od wesel, więc oby i tym razem się sprawdziło...
Tagi:
wesele
15.06.2010 o godz. 22:03
Ciepło, słoneczko i po prostu żyć nie umierać,
trochę dzisiaj przesadziłam ze słońcem i mnie skóra piecze, ale jakoś wytrzymuje ;)
z panem S gadamy po tym całym incydencje normalnie, chociaż nić już nie bedzie takie jak kiedyś, ten pocałunek wiele zmienił, na początku jak się to wszystko zaczęło było w miarę ok ale teraz, to zabrnęło za daleko, gdyby można było cofnąć czas, nie pojechałabym z nim albo wyszła gdy tylko chciał dostać swoje ale nie, ja głupia zostałam, bo co, bo padało, to nie jest wytłumaczenie
dlaczego facetów tak ciężko zrozumieć, pojąć ich tok myślenia, a mówią że to kobietę cięzko zrozumieć, ale to własnie faceci w wiekszości przypadków zdradzają pierwsi, no a pan S chyba zaczął po mału brać z nich przykład, zastanawiam się tylko czy z kims innym oprócz mnie też się całował...
eh...ciężkie życie, idę spać żeby nie myśleć ;|
trochę dzisiaj przesadziłam ze słońcem i mnie skóra piecze, ale jakoś wytrzymuje ;)
z panem S gadamy po tym całym incydencje normalnie, chociaż nić już nie bedzie takie jak kiedyś, ten pocałunek wiele zmienił, na początku jak się to wszystko zaczęło było w miarę ok ale teraz, to zabrnęło za daleko, gdyby można było cofnąć czas, nie pojechałabym z nim albo wyszła gdy tylko chciał dostać swoje ale nie, ja głupia zostałam, bo co, bo padało, to nie jest wytłumaczenie
dlaczego facetów tak ciężko zrozumieć, pojąć ich tok myślenia, a mówią że to kobietę cięzko zrozumieć, ale to własnie faceci w wiekszości przypadków zdradzają pierwsi, no a pan S chyba zaczął po mału brać z nich przykład, zastanawiam się tylko czy z kims innym oprócz mnie też się całował...
eh...ciężkie życie, idę spać żeby nie myśleć ;|
08.06.2010 o godz. 23:02
Zrobiłam, niestety to zrobiłam, dałam się mu pocałować, nie powiem że źle całuje ale teraz cholernie tego żałuje :( po co ja chciałam żeby do mnie wpadł na praktyki, ja chciałam tylko pogadać no i ewentualnie żeby mnie zawiózł do domku, ale to wszystko... a tak na prawde on miał to zaplnowane, niby troche wypiłam ale trzeźwo myślałam, a on to wykorzystał. Prawie godzinę się opierałam, aż stwierdziłam że w sumie jeden buziak i bedzie spokój. To był mój największy błąd. Bo teraz bedzie wiedział że jak się postara to dostanie.
Po prostu zapaść się pod ziemię i tyle...
Po prostu zapaść się pod ziemię i tyle...
Tagi:
S
02.06.2010 o godz. 22:20
czas najwyższy iść na praktyki, dwa dni jeszcze odpoczywałam po szkole ale teraz trzeba iść pracować niestety;/ myślę że będzie ok, szefowa nawet spoko, ale wszystko wyjdzie w praniu
teraz obiadek gotuje, a potem przydało by się już szykować
jedyny plus praktyk to taki że mogę się wyspać bo mam na 12 :)
trochę opuściłam tego bloga no ale miałam tyle nauki że nie wyrabiałam z czasem, i tak pare rzeczy muszę zaliczyć na praktykach ;/ ale dam radę, ja bym nie dała??
w sprawie faceta nic się nie zmieniło, kilku pisze ze mną, ale jakoś nikt nie proponuje spotkania ;( w sumie i tak bym nie miała czasu ale liczy się gest, no ale jak tam chcą, tak w sumie życie bez facetów ma też swoje plusy ale jest ich zdecydowanie mniej niż minusów :(
tyle na dziś
lecę się szykować
pa
teraz obiadek gotuje, a potem przydało by się już szykować
jedyny plus praktyk to taki że mogę się wyspać bo mam na 12 :)
trochę opuściłam tego bloga no ale miałam tyle nauki że nie wyrabiałam z czasem, i tak pare rzeczy muszę zaliczyć na praktykach ;/ ale dam radę, ja bym nie dała??
w sprawie faceta nic się nie zmieniło, kilku pisze ze mną, ale jakoś nikt nie proponuje spotkania ;( w sumie i tak bym nie miała czasu ale liczy się gest, no ale jak tam chcą, tak w sumie życie bez facetów ma też swoje plusy ale jest ich zdecydowanie mniej niż minusów :(
tyle na dziś
lecę się szykować
pa
Tagi:
praktyki
19.05.2010 o godz. 10:26
No i mu przeszło:) nawet do castoramy mnie zabrał na wycieczkę;p w między czasie robienia kompa:)
chyba wszystko wraca do normy, czasami się zapędza ale szybko wszystko naprawia i się kontroluje, chyba w końcu zrozumiał coś;)
jutro w końcu do szkoły, bo dzisiaj zrobiłam sobie wolne, na 2 lekcje jakoś specjalnie nie chciało mi sie iść, a co tam ostatni tydzien szkoły przed praktykami, to można sobie odpuścic ;)
chyba wszystko wraca do normy, czasami się zapędza ale szybko wszystko naprawia i się kontroluje, chyba w końcu zrozumiał coś;)
jutro w końcu do szkoły, bo dzisiaj zrobiłam sobie wolne, na 2 lekcje jakoś specjalnie nie chciało mi sie iść, a co tam ostatni tydzien szkoły przed praktykami, to można sobie odpuścic ;)
Tagi:
wycieczka
10.05.2010 o godz. 22:01
ha! i to sie nazywa silna wola ;)
sąsiad zapraszał mnie wczoraj na grila, miała być ekipa z sylwestra i jak na początku dzwonił to powiedziałam że moze wpadne, jakoś koło 20 dzwonił znowu że mam 3 minuty zeby wpaść a jak nie to się obrazi, nawet jego żonka nalegała ale ja była nie ugięta, żeby potem znowu wyszły nie jasne sytuacje, znowu by cos odwalił i po co mi to, żebym znowu żałowała że dałam się mu przekonać, a tak to przynajmniej się wyspałam, głowa mnie nie boli od picia i jest ok:) a to że strzelił focha to trudno i tak mu przejdzie, bo jutro przychodzi znowu zając sie moim kompem.
Nie można ulegać facetom, trzeba postawić twarde zasady i się nimi kierować, wtedy nie dojdzie do dwuznacznych sytuacji ;]
sąsiad zapraszał mnie wczoraj na grila, miała być ekipa z sylwestra i jak na początku dzwonił to powiedziałam że moze wpadne, jakoś koło 20 dzwonił znowu że mam 3 minuty zeby wpaść a jak nie to się obrazi, nawet jego żonka nalegała ale ja była nie ugięta, żeby potem znowu wyszły nie jasne sytuacje, znowu by cos odwalił i po co mi to, żebym znowu żałowała że dałam się mu przekonać, a tak to przynajmniej się wyspałam, głowa mnie nie boli od picia i jest ok:) a to że strzelił focha to trudno i tak mu przejdzie, bo jutro przychodzi znowu zając sie moim kompem.
Nie można ulegać facetom, trzeba postawić twarde zasady i się nimi kierować, wtedy nie dojdzie do dwuznacznych sytuacji ;]
Tagi:
gril
09.05.2010 o godz. 21:58
i znowu pada deszcz:( glowa mnie do tego boli i jest źle, w czwartek matura a ja nawet nie zajrzałam do książek, jak napisze słabo to nie będe mieć 4 z matmy :(
Olka się do mnie odezwała, bo potrzebowała plan, 2 smsy i tyle się nagadałyśmy, znając życie, po jakimś czasie znowu będzie ok
Olka się do mnie odezwała, bo potrzebowała plan, 2 smsy i tyle się nagadałyśmy, znając życie, po jakimś czasie znowu będzie ok
Tagi:
(
04.05.2010 o godz. 20:58
dupa, dupa, dupa... nie ma sensu już żyć, zawsze zrobie coś żeby wszystko spieprzyć ;( zawsze powiem coś, czego nie powinnam, z Olką oczywiście sie nie odzywam, jak zwykle z reszta, zawsze chodzi o to samo czyli o Monike, ale huj z nimi, zreszta z większością klasy sie nie moge dogac ;/ ale jeszcze tylko 6 dni w sumie bede chodzic do szkoły + 1 dzien matury próbnej i potem 4 tygodznie nie bede tych pojeb... ludzi musiała znosić, praktyki mam sama i teraz się ciesze, bo przynajmniej od nich odpoczne ;)
Paweł- totalne dziecko;/ po prostu jest mi go żal, w poenidziałek spotkaliśmy sie w sklepie, wymieniliśmy pare zdań a potem poszłam pod sale gimnastyczna chwile pogadaliśmy i umówiliśmy sie na rozmowe po lekcjach, czekałam na niego a on zabrał ze soba swoje koleżanki z klasy które nie trawie;/ ja usiadłam sama na ławce a on z nimi na innej, czekałam 5, 10, 15, 20 minut a on wolał gadać z nimi, w końcu poszłam, bo nie bede na dziecko tracić czasu;/
po tej sytuacji już nie żałuje że nie jesteśmy razem, w takim momencie pokazał że starciłam tylko czas starając sie wszystko naprawić :(
jutro chrzciny, ale jakoś nie mam ochoty wychodzić z domu, najchętniej przespała bym czas aż do praktyk, ale tak sie nie da :(:(:(
odechciewa mi się żyć :(
Paweł- totalne dziecko;/ po prostu jest mi go żal, w poenidziałek spotkaliśmy sie w sklepie, wymieniliśmy pare zdań a potem poszłam pod sale gimnastyczna chwile pogadaliśmy i umówiliśmy sie na rozmowe po lekcjach, czekałam na niego a on zabrał ze soba swoje koleżanki z klasy które nie trawie;/ ja usiadłam sama na ławce a on z nimi na innej, czekałam 5, 10, 15, 20 minut a on wolał gadać z nimi, w końcu poszłam, bo nie bede na dziecko tracić czasu;/
po tej sytuacji już nie żałuje że nie jesteśmy razem, w takim momencie pokazał że starciłam tylko czas starając sie wszystko naprawić :(
jutro chrzciny, ale jakoś nie mam ochoty wychodzić z domu, najchętniej przespała bym czas aż do praktyk, ale tak sie nie da :(:(:(
odechciewa mi się żyć :(
Tagi:
dół
01.05.2010 o godz. 22:35
Ciepło, słoneczko świeci, aż troszeczkę za bardzo, ale opalać się troszeczkę można:)
właśnie sąsiad do kościoła pojechał, no a ja właśnie wróciłam ;p dziwnie sie patrzył ;> może liczył że założyłam bikini:D hehe
wczoraj grila sobie zrobiłam, bo cieplo i w ogóle, no a sąsiad stał w oknie i dzwonił do mnie że zapachy rozsiewam, zaprosiłam go na kiełbaske, ale nie miał czasu przyjść, no to mu zaniosła, a co!;p
na nasze nieszczęscie koło jego domu, który wykańcza stała nasza sąsiadka, plotkara że ho ho!!
no i później powiedziała do teścia sąsiada że cytuje "jak to tak może być, że taka młoda dziewczyna przychodzi do żonatego faceta" a co ja to obchodzi? niech martwi się o siebie, jak mi to Sylwek->sąsiad (lepiej mi tak pisać) powiedział to myślałam że ja tam na miejscu rozniosę, ale się powstrzymałam;p stara kurwa!
zresztą niech się buja, mam ją gdzieś;p
a wracając do mojej choroby, to tylko lekki kaszel i katar został, ale i z tym sobie poradze:)
muszę się w końcu zabrać za powtórkę z matematyki, bo już 5 lub 6 maja matura próbna!!
wracam do opalania ;)
właśnie sąsiad do kościoła pojechał, no a ja właśnie wróciłam ;p dziwnie sie patrzył ;> może liczył że założyłam bikini:D hehe
wczoraj grila sobie zrobiłam, bo cieplo i w ogóle, no a sąsiad stał w oknie i dzwonił do mnie że zapachy rozsiewam, zaprosiłam go na kiełbaske, ale nie miał czasu przyjść, no to mu zaniosła, a co!;p
na nasze nieszczęscie koło jego domu, który wykańcza stała nasza sąsiadka, plotkara że ho ho!!
no i później powiedziała do teścia sąsiada że cytuje "jak to tak może być, że taka młoda dziewczyna przychodzi do żonatego faceta" a co ja to obchodzi? niech martwi się o siebie, jak mi to Sylwek->sąsiad (lepiej mi tak pisać) powiedział to myślałam że ja tam na miejscu rozniosę, ale się powstrzymałam;p stara kurwa!
zresztą niech się buja, mam ją gdzieś;p
a wracając do mojej choroby, to tylko lekki kaszel i katar został, ale i z tym sobie poradze:)
muszę się w końcu zabrać za powtórkę z matematyki, bo już 5 lub 6 maja matura próbna!!
wracam do opalania ;)
25.04.2010 o godz. 12:05




